piątek, 28 listopada 2014

Średniowieczne zamczysko w Kwidzynie.

W sobotę 15 listopada 2004 roku, tuż przed pierwszą turą wyborów samorządowych postanowiliśmy wraz z Monią odwiedzić Kwidzyn. Celem było zwiedzanie zamku krzyżackiego kapituły pomezańskiej i katedry pod wezwaniem NMP i św. Jana Ewangelisty.
Muzeum położone na wysokim brzegu pradoliny Wisły w zakolu rzeki Liwy gromadzi zbiory dotyczące miasta i regionu z zakresu sztuki, rzemiosła, etnografii, historii, archeologii oraz przyrody.

Zapraszam na obszerną fotorelację z tego wyjazdu z krótkim opisem.

Widok na zamek od strony północno-zachodniej.
Warownię w obecnym miejscu zaczęto budować około roku 1300 n.e.

Widok na katedrę. Na dalszym planie zamek.

Katedra - z lewej część prezbiterium.
Katedrę wyróżnia spośród innych budowli zarządzanych przez Zakon Krzyżacki połączenie z zamkiem. razem tworzą zespół architektoniczny o cechach warowni poprzez rezygnacji z budowy nawy poprzecznej tzw. transeptu a dodając elementy obronne, takie jak wieża widoczna na zdjęciu powyżej.

Widok na ołtarz główny za którym znajduje się bodajże po prawej stronie cela Błogosławionej Doroty, która w 1383 roku na własne życzenie została zamurowana, modląc się i doświadczając objawień. Już za życie uchodziła za mającą moc uzdrawiania.
Wewnątrz 67 metrowy, trójnawowy korpus świątyni.

Widok na emporę organową.
Pierwsze organy istniały już w końcu XIV wieku. Obecne pochodzą z roku 1863.

Jedna z dwóch armat zdobytych przez armię pruską w wojnie z Francją (1870-71)



Dziedziniec zamku dziś posiada tylko dwa krużganki...


W zamkowych piwnicach możemy oglądać m.in efekty wykopalisk archeologicznych. Są tu wyroby garncarskie z przed ponad 5000 lat!


Makieta zamku, katedry i miasta z XV wieku.

Skrzynia tortur z VIII wieku.
Ciekawostka: skrzynia była wykorzystana w 1960 roku w filmie Krzyżacy w scenie ukazującej torturowanego Juranda ze Spychowa.




Wieża studzienna "aquaductos" przez 450 lat dostarczała mieszkańcom wodę.




Piec fajansowy z II połowy XIX wieku.

Witraże w sali wystaw czasowych.
W obecnej sali wystaw czasowych niegdyś mieściło się dormitorium czyli wspólna sypialnia dla zakonników.


W ganku prowadzącym do wieży gdanisko niegdyś stanowiącej ostateczny  punkt obrony zamku mieści się wystawa etnograficzna Dolnego Powiśla prezentująca sztukę i kulturę materialną ludzi niegdyś żyjących na tym obszarze.

Kołowrotek do przędzenia lnu z początku XX wieku.

Rzeźba z kutego żelaza z początku XX wieku przedstawiająca walczącego Świętego Jerzego. 

Widok na ganek wieży gdanisko.
Wieża gdanisko widoczna na pierwszym zdjęciu w poście to ta najbardziej wysunięta od zamku. Gdanisko to nic innego jak kibelek dla rycerzy zakonnych ;) W zamku w Malborku wielki komtur jako jedyny miał swoje pomieszczenie do załatwiania takich spraw. Reszta rycerstwa latała również jak tu do gdaniska.

Na tym zdjęciu urządzenie, którego obsługa do tej pory mimo najnowszej techniki sprawia mi problemy w obsłudze ;P Mianowicie jest to pralka ;)


W sali mniejszych wystaw czasowych można obejrzeć ciekawe skarbonki z całego świata. W ówczesnych czasach mieściło się tu mieszkanie prepozyta czyli przewodniczącego kapituły katedralnej. Z tego pomieszczenia możemy dostać się do skarbca.



Widok na krużganek północny, gdzie możemy obejrzeć stroje krzyżackie
W tle widać portal z drzwiami z dawnego ratusza kwidzyńskiego z 1612 roku.


Kolumna podtrzymująca sklepienie w refektarzu zimowym czyli zimowej jadalni członków kapituły.

Krajobraz z wiatrakiem, Peter Lutke, Berlin 1805.
W sali znajdują się bogate zbiory malarstwa polskiego jak i zagranicznego.


Portret mężczyzny z czaszką, autor nieznany, XVII wiek.


Portret Księcia Józefa Poniatowskiego

Sklepienie Zimowego Refektarza


Na drugim piętrze zamku jest obszerna wystawa przyrodnicza. Zbudowana sceneria w poszczególnych komnatach przedstawia różna środowiska życia zwierząt żyjących na tych terenach. Podświetlane poszczególne elementy wraz z oprawą lektorską doją niesamowity klimat i zastrzyk niby tak oczywistej a jednak obcej wiedzy na temat żyjących obok nas zwierząt.
















Jajo dinozaura.

Na jednej z ostatnich sal możemy podziwiać gatunki, które już wyginęły. M.in kły mamuta, jaja dinozaurów i najlepiej zachowaną czaszkę Tura. Doskonale przedstawia to szkic Tura na ścianie oraz przylegający do niego wypchany pełnowymiarowy żubr.

Dziedziniec zamkowy ze zdobycznymi armatami.

Widok na zamek od strony północno-zachodniej.


Kolejnym miejscem, które udało nam się zwiedzić. W zasadzie rzutem na taśmę, tuż przed zamknięciem była Krypta wielkich Mistrzów Zakonu Krzyżackiego.


Przewodnik, który opowiadał nam o tym miejscu, o historii zakonu, zamku, obyczajów, bitew i czego w zasadzie nam nie opowiedział, robił to w taki sposób, że można było sobie wyobrazić każdą opisaną sytuację. Dla mnie mistrz, mógłbym go słuchać godzinami.

Fragment bogato zdobionej we wzory jedwabnej tkaniny, w którą odziany był jeden z Wielkich Mistrzów.
W 2007 roku zespół badawczy dr. Antoniego Pawłowskiego, poszukując grobu i relikwii błogosławionej Doroty, natrafił tuż pod podłogą na dwie sąsiadujące krypty.


W ceglanej krypcie znaleziono szkielety trzech mężczyzn. Po wnikliwych badaniach okazało się, że to szczątki trzech Wielkich Mistrzów Krzyżackich: Wernera von Orselna, Ludolfa Koniga i Heinricha von Paulena. Ten ostatni historyczny ulubieniec Goeringa i Hitlera, ujęty w części napisanej przez Goebbelsa nazistowskiej propagandy. Słynący do ogromnej nienawiści do Polaków.


W drodze powrotnej zahaczyliśmy o zamek w Sztumie. Niestety pora była już późna i muzeum nieczynne.


Udał nam się za to pospacerować po dziedzińcu zamku. Robi upiorne wrażenie wieczorową porą.


Do Sztumu na pewno wrócimy na wiosnę i wtedy też napiszę o tym kilka zdań z obszerną fotorelacją.

Brama wjazdowa na dziedziniec zamku w Sztumie.

Panorama Malborka po zmroku.
Na ostatnie zdjęcie pojechaliśmy do Malborka. Musiałem wskoczyć na bardzo wysoki czułości aby zrobić to zdjęcie. Po sezonie ze względu na oszczędności większość latarni i oświetlenia zamkowych murów jest wyłączona i w zasadzie nic nie widać.


Kolejna nasza wycieczka szlakiem Zamków Krzyżackich okazała się strzałem w dziesiątkę. Mobilizuje nas to do dalszych wycieczek tym szlakiem i poznawania bogatej historii tych miejsc, którą regularnie będziemy wraz z Monią się z Wami dzielić.

Wszystkim gorąco polecam odwiedziny muzeum zamkowego w Kwidzynie. To co opisałem i przedstawiłem powyżej to tylko ułamek tego co można tam obejrzeć. 

Na wiosnę lub wczesne lato na pewno odwiedzimy Kwidzyn i muzeum zamkowe jeszcze nie raz. Jako, że w środku listopada dużo komnat i miejsc było nie dostępnych, liczymy że tym razem uda się zwiedzić jeszcze więcej. Mam cichą nadzieję, że zarządcy zamku pozwolą nam zajrzeć i opisać miejsca, które nie są dostępne dla tłumów zwiedzających, tak jak to miało miejsce na zamku w Malborku oczywiście pod okiem profesjonalnych przewodników z zamkowego PTTK. 

Z nadzieją czekamy na zaproszenie :)


ps. Za wszystkie błędy ortograficzne i merytoryczne z góry przepraszam. Jeżeli takowe zauważycie proszę o wiadomość na pewno skoryguję.