wtorek, 30 lipca 2013

Lighting bolts

Efekty wczorajszego poławiania błyskawic - niestety mizerne bo i wszystko "waliło" na północ a widok z okna mam na zachód. Z mnóstwa wyładowań udało mi się uchwycić w kadrze tylko 3. 

mała wariacja vinitage w formie pocztówki

29.07 2013 Elbląg widok na ulicę Tysiąclecia i Malborską

29.07 2013 Elbląg widok na ulicę Tysiąclecia i Malborską

29.07 2013 Elbląg widok na ulicę Tysiąclecia i Malborską


niedziela, 28 lipca 2013

Kto rano wstaje...

20 lipca 2013 - Mazury - okolice Małdyt.


 Już dawno nie wstawałem na wschód słońca...


Takie widoki można obejrzeć wstając przed 4 rano w sobotę i jadąc w plener 50 km w okolice Małdyt.


Polecam jakieś stare ciuchy, które można ubrudzić i zmoczyć bo błota i rosy nie da się uniknąć :)


Po wejściu na najwyższy szczyt, który udało mi się znaleźć miałem piękny widok na wschodzące słońce. Dosłownie na minutę zaczął padać deszczyk taki "kapuśniaczek i zaraz za mną pojawiła się tęcza. Niesamowity widok na wschodzie wita mnie słoneczko a za plecami na zachodzie wdzięcznie tęcza, która tak szybko jak się pojawiła, tak szybko znikła.


Kolory nieba w ciągu mojej dwu godzinnej wędrówki zmieniały się jak w kalejdoskopie. Od Krwistej czerwieni po złocistą sephię kończąc na kontrastowych odcieniach fioletu, niebieskościach oraz żółci i pomarańczy.


Docelowo miałem robić zdjęcia dzikim zwierzętom, ale gdy zbliżyłem się do dwóch beztrosko biegających młodych saren, które nic sobie nie robiły z mojej obecności, z krzaków w odległości około 20 - 30 metrów zerwało się małe stado a w moim kierunku zaczęło biec coś co było ze dwa razy większe od młodych i najwidoczniej się mnie nie bało. Moją reakcją była ucieczka :) Zdjęć z bliska niestety nie udało mi się zrobić. Jakoś ostatnio mam pecha bo wszelka dziczyzna szybko mi ucieka i do tej pory kadry, które uda mi się zdobyć są nie ciekawe i nawet ich nie publikuję na blogu. Zrzucam to na brak doświadczenia w fotografii przyrody i moje zapewne niezbyt ciche podkradanie się. 


Około 6 nad ranem poszedłem dalej spać. Po pobudce grill i dorada z chilli na masełku :)


Weekend upłynął bardzo szybko pod znakiem zbierania grzybów, leśnych spacerów i grilla. Oczywiście z moją drugą połówką Monią :)




Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

27 lipca 2013 II liga Olimpia Elbląg - Pelikan Łowicz 1:1 fot. Maciej Radzicz

czwartek, 18 lipca 2013

Ponad metrowy foto album!

Maciej Radzicz - Fotografia Ślubna
Może choć raz na blogu pochwalę się co robię zawodowo.
Na zdjęciu foto album 30 cm wysokości i aż 120 cm długości plus etui na album z eko skóry z grawerem laserowym oraz pen drive z nadrukowanym zdjęciem z ponad 1000 zdjęć w środku. Moim przyjaciołom - Sylwii i Andrzejowi - wraz z Monią życzymy szczęścia na nowej drodze życia i dziękujemy za wspaniałe weselne chwile.

A czy wy zaplanowaliście już swój ślub?
Zapraszam na darmową prezentację bez zobowiązań.

Kontakt tel. 514 230 252

poniedziałek, 15 lipca 2013

NOWY STADION OLIMPII ELBLĄG - tajne / poufne :)

fot. archiwalne Maciej Radzicz - Olimpia Elbląg - Radomiak Radom
---------------------------------------------------
Aktualizacja 19 lipca 2013 godz. 11:10

"Nota żałobna"


No i dopięliście swego stadion nie powstanie! Najniższa oferta w tej chwili na cały kompleks to 48 mln zł. Jedyną szansą jest okrojenie projektu i nowy przetarg, i to szybko. Jednak realnie wiadomo, że takiego prezentu nikt nam kibicom nie zrobi. Nasze dzieci i dzieci naszych dzieci będą nadal przychodzić na ten potworny relikt PRL-u. Bez podgrzewanej murawy, bez trybun, bez oświetlenia, bez bocznego boiska do treningów ze sztuczną nawierzchnią, a dni Elbląga oraz inne imprezy będą nadal odbywać się przy PWSZ i blokując drogę przelotową przez Elbląg albo w błocie bez jakiegokolwiek zaplecza na warszawskiej.


Nie oszukujmy się w większej mierze jest to nasza wina a konkretniej braku solidarności - nas kibiców, Elblążan i władz klubu dopiero w drugim szeregu władz miasta bo oni nigdy sami z taką inicjatywą nie wyjdą.


Może nasze wnuki będą od nas mądrzejsi.

-------------------------------------------------------

Dzisiaj opiszę Wam sytuację w jakiej się znaleźliśmy apropos budowy nowego stadionu w Elblągu. Jako zagorzały kibic i osoba intensywnie interesująca się tym tematem poruszyłem kilka sznurków i dowiedziałem się następujących rzeczy. Tego co tu jest napisane nie znajdziecie NIGDZIE w internecie. Osób wiedzących o tym jest garstka ale temat jest tak istotny, że trzeba reagować zanim będzie za późno. Źródeł jak i osób informujących nie ujawniam z wiadomych względów.


19 lipca już za 4 dni zostanie otwarty przetarg na wykonawcę budowlanego kompleksu sportowo-rekreacyjnego przy ulicy Agrykola. Były prezydent Grzegorz Nowaczyk zabezpieczył w kasie na ten cel 17,5 mln zł, poprzez emisję obligacji o wartości 200 mln zł. Teraz stoimy przed jedyną szansą wykorzystania tych środków, do których drugie 17,5 mln zł dołoży nam Unia Europejska. Przypomnę wartość założonego projektu to 35 mln zł.


Projekty złożyło kilka firm wyceny wahają się od 38 mln zł do 50 mln zł. Projekt, który powinien nas w tej kryzysowej sytuacji interesować to ten najtańszy. Niestety jest nieco okrojony (z toru wrotkarskiego oraz zadaszenia części trybun, które można bez problemu dobudować w czasach gdy pieniążków będzie więcej [czyli prawdopodobnie za kilkadziesiąt lat ale warto.


Miasto (nieoficjalnie) jest w stanie dołożyć jeszcze 5 mln. - Chwała im za to! - jeżeli nie są to płonne obietnice.


Dlaczego?
Projekt oparty jest o dotację unijną, która kończy się bodajże w tym roku. Na lata 2014-2020 NIE MA W PROJEKTACH UE już takiej możliwości, ponieważ kurek z kasą powoli się zakręca. Na takie inwestycje już zgody nie będzie.


Po dziesięcioleciach na tym pastwisku-boisku należy się nam Elblążanom nowy stadion. Niezależnie od wszystkiego i od tego, że jest kryzys. Czasy jak mawiał Churchill są zawsze inne i zawsze będzie jakiś szpital, chore i samotne dzieci lub inne niezbędne wydatki.
Nam ten stadion poprostu się należy! W Elblągu nie ma przemysłu ciężkiego, fabryk, miasto jest w letargu i nie zapowiada się aby miało się to zmienić co najmniej przez 10 - 15 lat. Promocja miasta osiągnęła poziom dna oceanu. Jedynie Olimpia jest w tym zakresie jest solidną firmą i mino, iż nie zawsze wygrywa głośno o niej w Polsce. Przytoczę tu przykład meczów w stolicy z najbardziej utytułowaną Legią (władze miasta nie miały z tym nic wspólnego a raczej starania pewnej osoby na wysokim stanowisku - nie z elbląskiego magistratu).


Jest w Polsce nie mało przykładów miejscowości mniejszych od Elbląga, które postawiły na infrastrukturę stadionową i zyskały na wizeruknu, bezpieczeństwie (z takiego obiektu nikt nie wybiegnie ani na murawę ani poza stadion), na przychylności mieszkańców oraz wzrósł wpsółczynnik konsumpcji - gadżety, gastronomia, baza hotelowa, itp. Te stadiony (nie mylić z drużynami na nich grającymi) na siebie ZARABIAJĄ - nie trzeba do nich dopłacać!


Mamy teraz jedyną szansę - JEDYNĄ!
Mamy swojego prezydenta Jerzego Wilka, pamiętajcie co nam obiecywał na wiecach razem z Jarosławem Kaczyńskim! - m.in NOWY STADION! Decyzja o tym czy on będzie czy nie zapadnie w przeciągu dwóch tygodni  i to Prezydent Elbląga Jerzy Wilk jest osobą za to odpowiedzialną. To on będzie w tej sprawie podejmował decyzję (Rada Miasta już te pieniążki uchwaliła za Nowaczyka), więc nie dajcie się zwodzić i upomnijcie się o swoje. Pamiętajcie Kibice, Elblążanie mamy na to dwa tygodnie. NIE CZEKAJMY - patrzmy i rządajmy (uprzejmie)!


Osobiście nie uczestniczyłem w referendum, obawiając się o to o co obawiam się dziś po prostu o stadion (oraz o kilka innych bardziej politycznych spraw, które później okazały się prawdą-taśmy). Ale teraz zostawmy wszystko na boku - najważniejszy jest stadion dla Elbląga.

Dzielcie się, linkujcie, wysyłajcie do mediów i znajomych te informacje niech wszyscy nie zapomną - dwa tygodnie TYLE NAM ZOSTAŁO.


Korzystasz w serwisie / gazecie / komercyjnie - podaj źródło - Dziękuję!


Dołączam komentaż Pana anoonima oraz moją odpowiedź.



  1. Piszesz, że z części zadaszenia. Napisz prawdę - nie będzie zadaszenia. Tylko trybuna główna. Reszta nie. Mówiąc po prostu - trybunki bez dachu. 38 baniek to bardzo dużo za coś takiego. Druga sprawa - Wilk nie obiecywał stadionu. Wniosek - miasto dokłada 5 baniek i za 40 można zrobić stadion z pełnym zadaszeniem, zgodnie z projektem


  2. Witaj anonimie. Piszę prawdę opartą o informacje, które uzyskałem. Nie znam się i nie jestem ekspertem w wycenach takich projektów budowlanych. Dla mnie 38 "baniek" to suma kosmiczna" ale jeżeli chodzi o stadion to myślę, że można by to zrobić i taniej szczególnie na 5 000 miejsc. W felietonie poruszyłem poważną kwestię - mianowicie BRAK CZASU. Trzeba zrobić wszystko aby stadion powstał, z tego co wiem ofert jest kilka i nie znam wszystkich, znam tylko przedział cenowy i o tym piszę. Jeżeli jest taki projekt za 40 "baniek" i jest kompleksowy to go ZRÓBMY. Ja tu nikogo z wykonawców nie faworyzuję. Ja i elbląscy mieszkańcy / kibice chcemy stadionu. Mam nadzieję że Prezydent dotrzyma słowa i w razie potrzeby dołoży te 5 mln zł. Wracając do drugiej sprawy Prezydent Jerzy Wilk OBIECAŁ nam nowy stadion i to nie raz wspólnie z J. Kaczyńskim na wiecach, których byłem naocznym świadkiem i słyszałem te deklaracje na własne uszy! Może to potwierdzić zapewne kilka set naocznych świadków więc nie rozumiem o co Ci chodzi? Czyżbyś zakładał że Nasz Prezydent, który stoi przed jedyną szansą na zbudowanie stadionu i jest to podkreślam jego i tylko jego suwerenna decyzja, odbierze Nam to co jest już zagwarantowane w budżecie i środkach UE? Jeżeli tak to oszuka Nas
    wszystkich ale ja ciągle wierzę, że podejmie słuszną decyzję i wywiąże się ze złożonego słowa i za rok będę mógł z czystym sumieniem pójść i na niego zagłosować tak jak i inni Elblążanie. Kiedyś w Elblągu był jeden taki człowiek na fotelu prezydenta Dziewałtowski, wtedy też ważyły się losy Elbląga ale w kwestii podziału na województwa. Elbląg przez decyzje tego człowieka gnije w tym warzywno-murzyńskim województwie do dziś i będzie jeszcze przez wiele pokoleń! Jerzy Wilk stoi przed decyzją czy podjąć decyzje o budowie stadionu teraz kiedy jest na to ostatni dzwonek - czy pozbawić nas tej szansy na najbliższe kilka jak nie kilkanaście pokoleń i podzielić los takich ludzi jak W.G.-D.

sobota, 13 lipca 2013

AKADEMIA NIKONA - GRAND PRESS PHOTO?

Gdańsk - Kino ŻAK - GRAND PRESS PHOTO
Wczoraj wieczorem 12.07.2013 zaraz po pracy udaliśmy się na wyczekiwane wykłady, które organizuje Akademia Nikona. Pogoda podła - deszcz lał, siódemka zablokowana przez stłuczki dokładnie dwie po drodze. prędkość 30 km/h od mostu na Wiśle do zjazdu na Gdańsk przed nami łącznie ponad 140 km. Dotarliśmy na miejsce kilkanaście minut przed godziną 19:00 - rozpoczęciem spotkania.
Na wejściu krótka identyfikacja przez organizatorów i wchodzimy. Pod stolikiem zauważyłem rząd siateczek nikonowskich zapewne wypełnionych gadżetami i tym co lubię najbardziej czyli katalogami nikona, które zawsze są super wykonane i po brzegi "wypchane" dobrymi zdjęciami i opisem sprzętu, ale do tego jeszcze wrócę :)
Wykład prowadził Pan Paweł Duma - człowiek znany i ceniony w środowisku fotografów reportażowych. Miało być "rozbieranie" zdjęć na czynniki pierwsze wyróżnionych w Grand Press Foto oraz rozmowa na temat technik fotografowania.
Niestety zaczęła się akademicka dyskusja o przysłowiowej "dupie maryni" Co prawda prowadzący omówił odrobinę technik fotografii reportażowej na podstawie swoich zdjęć ale nie pokazał ani nie omówił żadnego ze zdjęć GPP. Niestety nie byłem w Galerii Bałtyckiej na wystawie z braku czasu, ale widziałem je na internecie - wiadomo nie to samo ale zawsze coś.
W skrócie rozmowę można opisać, iż tele są FE, w postprodukcji kadrowanie i światełko na suwaczkach je BE. 140 kilosów i tak naprawdę strata czasu i kasy. Niestety potwierdziły się opinie na forum Akademii Nikona iż nie warto jeździć na ich wykłady. Trudno.
Jeżeli ma ktoś chęć za darmo podkraść nieco wiedzy fotograficznej od profesjonalistów polecam odwiedzić Miedzynarodowe Targi Foto Video w Łodzi. Co prawda wystawców coraz mniej i mniej ciekawe co roku robią się te targi, ale warto pojechechać dla samych wykładów. O tym jeszcze napiszę i załączę kilka fotek jak znajdę więcej czasu :)

Wróćmy jeszcze do tych siateczek, o których pisałem na początku. Niestety siateczki zniknęły i nikt ani domniemanych gadżetów ani moich ulubionych katalogów nie dostał. A może się mylę i w tych siatkach z logiem AN były zakupy z warzywniaka w ilości kilkudziesięciu Pana, który nas wpuszczał na salę ;)

Z niedosytem wiedzy i zmęczeni (ziewaniem) wróciliśmy do domu w noc, deszcz i mgłę.

poniedziałek, 8 lipca 2013

"Malbork wiosennego poranka"



To już drugi raz jak zostaliśmy zaproszeni na zamek w Malborku. 


Plener odbył się 9 czerwca 2013 r., ale ze względu na natłok pracy dopiero teraz udało mi się uporać ze zdjęciami.

dworzec w Elblągu


Poniżej kilkanaście kadrów z tej wycieczki.

Zamek późną wiosną w pełnej okazałości.

Jest to druga część pleneru pod nazwą cztery pory roku na zamku w Malborku. Zima już była Przyszedł czas na nieco spóźnioną wiosnę.


Nie mogło zabraknąć Moni u mego skromnego boku :)

Pomnik Władysława Jagiełły

No to ruszamy na podbój !


W tle jedna z maszyn oblężniczych nieopodal zamku.


Detal nad bramą wejściową.


Na dziedzińcu zamku przywitała nas armia swego rodzaju golemów, z wiszącymi "mieczykami". Jest to jedna z wielu rzeźb, które zawitały na zamek jako ekspozycja czasowa. 


Kolejna z rzeźb wisząca i kołysząca się na wietrze utrzymywana przez przeciwwagę.


...i następne rzeźby tym razem zmutowanych dzieci ufoludków :)


Tu jeden z kadrów Letniego Refektarza, któremu tym razem poświęciłem nieco więcej uwagi.


Jeden z witraży, który oryginalnie znajdował się w okiennicach Letniego Refektarza, teraz podświetlony wraz z resztą pozostałości tych bardzo ciekawych witraży można obejrzeć w piwnicach zamkowych.


W średniowieczu Letni Refektarz był świadkiem wielu ważnych uroczystości i spotkań – pełnił funkcję sali audiencyjnej, w której wielki mistrz podejmował obce poselstwa i dostojnych gości. Dziś wiemy, że ściany sali malowane były wówczas na czerwono, a sklepienie pokrywały bujne wici roślinne, malowane kolorem czerwonym i zielonym. Znaczne powierzchnie prostokątnych okien wypełnione były barwnymi witrażami, które zaginęły w czasie ostatniej wojny. Na fragmencie ściany północnej i na ścianie wschodniej, w blendach u góry ścian zachowały się natomiast malowidła figuralne z połowy XIX wieku, przedstawiające kilku wielkich mistrzów i mistrzów krajowych Zakonu.


Kolejny z zamkowych witraży.


Architektura tego wnętrza, ważna przede wszystkim z uwagi na nowatorskie sklepienie radialne wsparte na jednym, centralnym filarze, należy do szczytowych osiągnięć sztuki nie tylko na terenie państwa krzyżackiego.


Spróbujcie sobie wyobrazić taki widok. Kilkaset lat temu przy sufitach pomalowanych we florystyczne wzory, tych fantastycznych witrażach w oknach i świetle wpadającym przez nie.
Człowiek wchodzący widząc to wszystko od razu wiedział gdzie jest i z kim ma do czynienia. Pokora, zachwyt i respekt to mało powiedziane.


Sufit w części pałacowej.


Kolejna rzeźba


... i kolejna. :)


Jak zwykle nie mogłem się powstrzymać przed znalezieniem motywu z herbem mojego rodzinnego miasta Elbląga.


Tu sufit i na drugim planie malowidło ścienne w Wielkim Refektarzu


Na zamku wysokim przywitał nas rzeźbiony "najazd niewiernych" nazwa wymyślona przez kolegę z PTTK :) Moim zdaniem całkiem trafna.


Rzeźb było całe mnóstwo a pokazuję tylko te co ciekawsze bo były również takie, których nie trawiłem ponieważ ich forma była delikatnie mówiąc zbyt modernistyczna w formie.


Detal na zamku wysokim.


Nie mogło zabraknąć Krzyżaków w końcu to do nich przez stulecia należał zamek :)


W drodze na szczyt wierzy zamkowej :)


Widok ze szczytu zamku









Takie rzeźby to ja lubię, proste i symboliczne.


Reprodukcja naścienna "Bitwy pod Grunwaldem" (nie dokończona)


Na zamku można było ujrzeć aktorów w strojach z epoki i posłuchać muzyki, tu raczej dźwięki jak i strój renesansowy.


Rzeźba Jezusa w Ogrójcu. Jedna z najcenniejszych rzeźb na świecie tego rodzaju. Jako stała ekspozycja jest na zamku w Malborku i jest Naszą Polską własnością. O wypożyczenie jej biją się największe muzea na ziemi. Kolejka ustawiona jest już na kilka lat w przód :)


Na koniec chciałbym podziękować Darkowi i Bogdanowi z Malborskiego PTTK, którzy po raz kolejny zechcieli nas oprowadzić po zamku i zdradzić kilka jego sekretów. Z elbląskiego PTTK ukłony ślę w stronę pana Henryka, który po raz kolejny zorganizował tak wspaniałą wycieczkę. 

ps. Nie mogę się doczekać kolejnej tym razem letniej części pleneru fotograficznego.