piątek, 12 kwietnia 2013

NIE dla Referendum

Taki mały, słodki - a zęby jak skalpele. Pozory mylą!


Od początku nie mogłem uwierzyć gdy usłyszałem na rok przed wyborami samorządowymi o grupie “Wolny Elbląg” Hasło referendum w sprawie odwołania Prezydenta i Rady Miasta brzmiało całkiem pociągająco. Zastanawiałem się nad złożeniem podpisu na liście poparcia, ale jak zawsze chciałem sprawdzić kim są ludzie stojący za tym pomysłem i jakie są ich intencje. Nic nadzwyczajnego prawda? Każdy z Nas świadomych wyborców, ludzi myślących zanim gdzieś się podpisze lub odda swój głos najpierw sprawdzi o co chodzi, jaki jest program, pomysł, podstawa, itp. oraz kim są ludzie, których poprzemy? PRAWDA? Każdy z nas tak robi!

Wystarczyło kilka minut z wujkiem Google i już wiadomo o co chodzi. Sebastian B.K. (e24) Mariusz L. Wojciech P. (RP) i to wystarcza. Ludzie z wyrokami sądowymi. Kolokwialnie mówiąc rzeka gówna stara się rozbić bramy miasta i potrzebuje pomocy. Bezkarność! Oszustwo! Chamstwo! i tu można sypać epitety potrzebują Waszej pomocy w niedzielę w lokalach wyborczych. Ruch Kotapali czeka na Wasze gromkie TAK! Osobiście wybieram się z drógą połówką na spacer za miasto aby uniknąć bycia blisko upadku wszelkich wartości w tym mieście.Wszystkim z pełną świadomością gorąco polecam spacer na świeżym powietrzu i unikanie lokali wyborczych. 

Świadomie rozliczę naszych włodarzy za rok. Powiem to jeszcze raz przez rok nie da się niczego dobrego zrobić ani podjąć konkretnych decyzji z nowym preziem i Radą Miasta. Za to z taką śmietanką Wolnych Elblążan po nowych wyborach można nieżle nakraść i namieszać.


Ps. Nie jestem PełOwcem ale w taki sposób to nie zbudujemy “Wolnego Elbląga”
link do poprzedniego posta na ten temat:
http://maciejradzicz.blogspot.com/2013/01/czy-na-pewno-bedzie-to-wolny-elblag.html

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz