sobota, 2 lutego 2013

Wycieczka po Zamczysku

20.01.2013 Monia na Zamku Krzyżackim w Malborku (Zimowy plener PTTK)

Tak jak obiecywałem opowiem troszkę o plenerze fotograficznym w Malborku organizowanym przez Komisję Fotografii Krajoznawczej przy Zarządzie Oddziału PTTK „Ziemi Elbląskiej” w Elblągu. Wyjeżdżając z Elbląga w niedzielny poranek nie myślałem, że będzie to tak udana wycieczka. Wspólnie z Monią spodziewaliśmy się „samowolki plenerowej“ czyli spotykamy się w danym miejscu o danej godzinie i po kilku godzinach indywidualnych wojaży wracamy w umówione miejsce. Myliliśmy się i to bardzo. Grupa około 15 osób z Elbląga i Trójmiasta uzbrojona w wszelkiej jakości sprzęt fotograficzny, do tego dwóch profesjonalnych przewodników z niesamowitą wiedzą na temat zamku i cała grupa na jednej trasie.

Detale na kolumnach na Zamku w Malborku

Troszkę historii.

Zamek w Malborku (niem. Ordensburg Marienburg) – zamek w Malborku, na prawym brzegu Nogatu, gotycki, ceglany, warowny, otoczony fosą, wzniesiony w kilku etapach od 3 ćw. XIII w. do poł. XV w. przez zakon krzyżacki, 

Jeden z witraży jakich wiele w zamkowych okiennicach.




Nie będę zamieszczał już fotografii zamku bo takowa jest w poprzednim poście, ale krótko opiszę co się na niej znajduje i dodam kilka fotografii z danego fragmentu zamku.

Krypta Wielkich Mistrzów Zakonu Krzyżackiego
W krypcie pod posadzką składano, począwszy od 1341 r., doczesne szczątki najwyższych dostojników Zakonu. Jako pierwszy spoczął w niej wielki mistrz Dietrich von Altenburg, ogółem spoczęło ich tu jedenastu. Pamiątką po nich są dziś trzy oryginalne, kamienne płyty nagrobne Dietricha von Altenburg, Heinricha Dusemera i Heinricha von Plauen.

·      Zamek Wysoki, czworoboczny, z dziedzińcem otoczonym krużgankiem, kościołem Najświętszej Maryi Panny z kaplicą grobową św. Anny, gdaniskiem, wieżami Kleszą i Wróblą
(na zdjęciu to ten najbardziej widoczny i wysoki z wierzą)

Studnia na dziedzińcu Zamku Wysokiego


Jeden z klasztornych "diabełków"
Na ścianach, kolumnach itp. pełno różnego rodzaju rzeźbionych figurek. Trzeba zaznaczyć że każda inna i przedstawiająca jakieś inną postać lub roślinę, a jest tego naprawdę mnóstwo.

Kościół Najświętszej Maryi Panny
Kościół w środku zamku. Majestatycznie wielki i patrząc oczami wyobraźni piękny. Mówię oczami wyobraźni dlatego, że jest cały czas odnawiany ponieważ został doszczętnie zniszczony w czasie Drugiej Wojny Światowej. Z tego co wydedukowałem obserwując ślady na ścianach to wewnątrz kościoła w czasie wojny Niemcy prawdopodobnie składowali amunicję i ładunki wybuchowe. Bomba lub ładunek zapalający wpadł przez dach i wysadził cały kościół w powietrze. Dziś wygląda już całkiem zacnie i ze zdobytych przeze mnie informacji odbywają się tu msze dla bardzo zamkniętej grupy dostojników kościelnych przybyłych np. z Watykanu lub obecnych przedstawicieli Zakonu Najświętszej Marii domu niemieckiego czyli potocznie mówiąc współczesnego Zakonu Krzyżackiego :)

Jeszcze jeden detal z malborskiego zamku
·      Zamek Średni, wzniesiony w miejscu byłego przedzamcza, trójboczny, z rozległym dziedzińcem otwartym ku Zamkowi Wysokiemu (oddzielonym od niego murem i fosą), z kaplicą św. Bartłomieja, Wielką Komturią, Infirmerią, Wielkim Refektarzem, Pałacem Wielkich Mistrzów, Refektarzem Letnim, Refektarzem Zimowym, wieżą Kurzą Nogą
(na zdjęciu to ten pomiędzy basztami wejściowymi dawnego mostu wejściowego do zamku  a zamkiem wysokim zaczynającym się na zdjęciu od charakterystycznej kwadratowej wieży zwanej gdaniskiem czyli średniowieczną toaletą :)

Figurka w prywatnej kaplicy Wielkiego Mistrza
Zamek średni jest chyba najciekawszy ponieważ znajdowały się w nim pomieszczenia, w których toczyło się codzienne życie średniowiecznego rycerza zakonu oraz część pałacowa z komnatami dostojników.

Sufit z florystycznymi freskami w części pałacowej zamku

Kula Jagiełły w letnim refektarzu. Z lewej na pierwszym planie filar w który miała uderzyć wystrzelona kula, a na drugim ostrym planie kula o której mowa.

Zapiski w kronikach mówią, iż w lato 1411 roku podczas oblężenia zamku zdrajca znajdujący się w nim w czasie pobytu najważniejszych osób zakonu w refektarzu letnim miał wywiesić za oknem czerwoną flagę. Był to znak dla oblężników, którzy zaplanowali, iż wystrzelona z armaty, 80-kilogramowa kula wleci do pomieszczenia i uderzy w jedyny filar podtrzymujący całą konstrukcję. Ona ominęła jednak go o sześć centymetrów (wcześniej mówiono o szerokości trzech palców). Fragment kuli tkwi do dzisiaj w murach zamku wmurowany na rozkaz Wielkiego Mistrza w rok po tym wydarzeniu. Rozkaz wystrzelenia z armaty wydał ponoć sam Król Jagiełło.

Freski w letnim refektarzu
W letnim refektarzu można oglądać nie tylko pięknie wpadające światło przez wielkie okiennice i kulę Jagiełły. Znajdują się tam też malowidła ścienne najbardziej zasłużonych komturów zakonu NMP. Niestety nie pamiętam ich nazwisk. Z tego co pamiętam to sławny Ulrich von Jungingen pokonany przez Władysława Jagiełłę na polach Grunwaldu w 1410 r.

Zamkowe filary

Rzeźbiony herb Elbląga
W zamku jest sporo motywów elbląskich wystarczy troszkę spostrzegawczości.

Wielki Refektarz
Wielki refektarz ze średniowiecznym ogrzewaniem podłogowym - zupełnie jak w antycznej Grecji. Z prawej strony tronu na ścianie znów elbląski motyw posrebrzany herb Elbląga.

Średniowieczny Moździeż
Został jeszcze Zamek Niski (Przedzamcze), z Karwanem, kaplicą św. Wawrzyńca oraz szeregiem zabudowań gospodarczych. (widoczna tylko wieża strażnicza na skraju lewej strony zdjęcia)

Zamek niski praktycznie nie istnieje i jego wnętrza nie są dostępne dla turystów. Służył on do kontroli statków na rzece Nogat i w razie potrzeby z niego za pomocą artylerii zatapiano wrogie okręty.

Ciepła kawa w średniowiecznej karczmie. Na zdjęciu Monia :)
Na koniec zostaliśmy zaproszeni do zamkowej karczmy na podzielenie się wrażeniami oraz rozgrzanie się przy kawie / herbacie. 

Mój opis nie jest opowieścią historyczną wypełnioną faktami, tylko zachęceniem Was do odwiedzenia zamku i tego typu wycieczek oraz poznawania historii miejsc z nimi związanych. Polecam poczytać troszkę wcześniej na dany temat na internecie ale najlepiej zorganizować sobie profesjonalnego przewodnika PTTK. Zwiedzanie "murów" jest ciekawe, czytanie tabliczek opisowych da nam podstawowe wiadomości na temat danego miejsca, ale to co Wam opowie przewodnik o danej komnacie, przedmiocie, wydarzeniach datach i spotkaniach w danym miejscu oraz o codziennych sytuacjach i życiu jest po prostu niezastąpiona.

Dziękuję Panu Bogusławowi i Darkowi przewodnikom PTTK na zamku w Malborku. Na pewno jeszcze się spotkamy przy kolejnej edycji Malborskiego pleneru fotograficznego.


Wszystkie zdjęcia są autorstwa Moniki Wolickiej i Macieja Radzicza ®

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz