sobota, 30 czerwca 2012

Lightingbolt...

30.06.2012 Elbląg
W końcu... nadeszła...
Wczoraj oglądając prognozę pogody zapewne wczasowicze rezydujący nad polskim morzem mieli nie tęgie miny i smutek w oczach. Natomiast ja byłem bardzo szczęśliwy. Dlaczego? Ponieważ zapowiadali burze, a co za tym idzie towarzyszące temu wyładowania atmosferyczne - mój ulubiony temat do fotografowania, choć bardzo niewdzięczny. Zawsze wydaje mi się i zapewne wielu amatorom takiej rozrywki, że błyska gdzie indziej niż jesteśmy ustawieni z obiektywem. Kadry, nawet jak już złapiemy błyskawice często okazują się niezbyt ciekawe i do tego popołudnie, godzina piętnasta czyli krótki czas naświetlania. To nie to co noc, gdzie wrzucasz 30 sek. i odpalasz fajeczkę i czekasz tu naprawdę przypomina to polowanie. Dzisiaj schwytana jedna ale całkiem przyzwoita...