poniedziałek, 25 czerwca 2012

Letnie leśne spacery...


W weekend Z Monią byliśmy na Mazurach. Pogoda dopisała. Grill, piwko, świeże powietrze, cisza hmmmm... Tego było mi potrzeba - odrobiny relaksu. W sobotę i w niedzielę byłem w lesie pozbierać grzyby i poziomki :) Uwierzcie nie robiłem tego od dziecka. Wróciły wspomnienia, ale tym razem to nie mama robiła dania z grzybków tylko sam pierwszy raz robiłem takie potrawy. Zrobiłem krem z kurek wyszedł całkiem profesjonalnie a na deser zmrożony koktajl ze zmiksowanych leśnych poziomek. Coś pięknego i dużo satysfakcji. Z reszty zrobiliśmy z Monią grzybki w occie też pierwszy raz w życiu takie coś robię :) .... Czyżby robienie przetworów w słojach było krokiem ku dorosłemu życiu w pełnym tego słowa znaczeniu... zaczynam się nad tym zastanawiać. W końcu już po 30-stce :) Wkrótce dodam więcej kadrów z tej wyprawy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz