czwartek, 1 września 2011

Wizja przyszłości?

Kiedyś potrfel teraz etui na karty, co następne? Konetner na plecach?

Chciałbym wrócić do zdarzeń mających miejsce apropo niedawno rozgrywającego się meczu między elbląską Olimpią a Polonią Bytom. Mianowicie karty kibica. Dla mnie jest to absurdalny wymóg piłkarskiej centrali, ale nie tu i teraz o kwestiach prawnych bo to temat na konkretny i na pewno nie krótki felieton, a o użyteczności tej karty w Elblągu.
            Już dawno przestałem nosić portfel i gotówkę przy sobie. Przerzuciłem się na karty płatnicze, a jak jestem zmuszony to noszę kilka drobniaków na przysłowiowe piwko w schowku na karty pamięci ;P Jedyne co noszę to etui na karty oraz dokumenty. Mimo, iż pojemne to zaczyna mi brakować miejsca na te wszystkie gadżety, dowód legitymację dziennikarską karty kredytowe oraz inne bonusy plus kilka swoich wizytówek. Teraz dochodzi do tego karta kibica. Nie będę tu rozwodził się nad jej szatą graficzną, bo są gusta i guściki, ale o jej użyteczności. Zasadniczo jest to kompletnie niepotrzebny kawałek plastiku, który w naszych elbląskich warunkach można by przecież połączyć z czymś co u nas niedawno wprowadzono. Jest to Elbląska Karta Miejska. Niedawno w luźniej rozmowie z moim kolegą a zarazem Radnym Miasta Elbląga poruszyliśmy ten temat. Snuliśmy wizję jakby połączyć EKM z Kartą Kibica. Niewykonalne? Dlaczego nie! Odrobina chęci i organizacji oraz rozmowy. EKM sam w sobie moim zdaniem też jest bardziej upierdliwy niż pożyteczny i służy głównie nabijaniu kasy osobom trzecim, ale jeżeli już jesteśmy my elblążanie do tego zmuszeni to dlaczego by nie połączyć tych dwóch rzeczy w jedno funkcjonalne ustrojstwo ;)
            EKM jest kartą zbliżeniową służącą do poruszania się komunikacją miejską oraz płacenia w strefach płatnego parkowania na terenie Miasta Elbląga. Idąc dalej, gdyby złączyć ją z Kartą Kibica każdy dostaje pełną funkcję EKM plus co prawda na razie dość mizerne korzyści KK w postaci jakiś tam zniżek w kilku sklepach/usługach oraz możliwość zakupu biletu i wejścia na stadion. Myśląc przyszłościowo, połączenie z EKM (kartą zbliżeniową) było by korzystne gdy na obiekcie zostaną wprowadzone bramki z czytnikami czipowymi. Ułatwi to wejście na stadion oraz można by za pomocą przyłożenia do czytnika bez zbędnych formalności odczytać potrzebne dane (imię, nazwisko, pesel) i automat sam by wydrukował odpowiedni bilet lub przy pomocy panelu (jak za pomocą panelu w parkomatach EKM) wybrać samemu rodzaj biletu na wybraną trybunę a komputer bez fizycznej wymiany pieniędzy zdjął by należność z naszego „elektronicznego portfela”.
            Zadajmy sobie teraz pytanie: Czy to naprawdę takie trudne? Czy to jest tylko wizja przyszłości? Czy jest to możliwe?
Dla mnie jest to jasne i wiem, że nie tylko dla mnie. TO nie jest przyszłość! To już się stało poprzez system EKM. To nie jest wcale takie trudne wystarczyło by umieścić potrzebne dane na layoucie karty (szacie graficznej) czyli z jednej strony np. Nasza Olimpijska Karta (fotografia, imię, nazwisko, pesel, nr karty plus lekka schludna grafika z herbem) druga strona typowo EKM. Nie ma rzeczy niemożliwych tak mawiał do mnie mój dowódca działu na okręcie, kiedy myślałem, że już nie dam rady niekiedy taplając się po uszy w ropie i smarach.
Więc negocjować, rozmawiać, wykazać trochę ambicji i inicjatywy szanowni Panowie i Panie rządcy Naszego Olimpijskiego dobra, a ręczę, że znajdą (tfu!) SĄ ludzie, którzy w tym pomogą.
Mam nadzieję, że po tym tekście co niektórzy się na mnie nie obrażą ;) A jak tak to trudno poczekam, aż takie niuanse zaczną ich też irytować.

Dziękuję za uwagę i już kończę ten co najmniej o połowę za długi wywód.