niedziela, 28 sierpnia 2011

Polonia...

na pierwszym planie z piłką "KOŁO" podczas meczu Olimpia - Polonia Bytom 27.08.2011

W końcu chwilka aby coś dla Was napisać. Mam kilka pomysłów na najbliższe posty i przygotowane fotki, ale czasu wolnego niewiele.
Podzielę się teraz spostrzeżeniami na temat meczu Olimpii z Polonią Bytom.

Sprawa pierwsza – sam mecz. Na pochwałę moim zdaniem zasługuje „Koło” Mateusz Kołodziejski, co mecz wybijająca się postać,daje z siebie wszystko. Mam tylko nadzieję, że zyska troszkę skuteczności i będzie z niego niezły strzelec bramek. Cieszy wygrana 2:1 w pierwszym meczu u siebie.

Sprawa druga – doping. Ze strony kibiców gości doping był słaby jak na znaczącą ilość kibiców około 200 osób (Sektor gości w Elblągu max. 200 osób). Sam chcę gorąco podziękować kibicom Polonii, którzy dopingowali fotoreporterów a konkretnie moją osobę śpiewając LUCKY LUKE z racji mojego kapelusza :) Oczywiście im od klaskałem by nie być dłużnym. Ogólnie mając styczność z kibicami różnych drużyn z naszego kraju od lig okręgowych po Ekstraklasę, kibice z Bytomia są wyjątkowo delikatnie mówiąc mało inteligentni.Zamiast zagrzewać swoją drużynę, wyzywali piłkarzy z Elbląga oraz narzekali na sędziów, lub kierowali doping w stronę mediów ;P W mojej klasyfikacji zajmują jedynie oczko wyżej od kibiców z Olsztyna, którzy potrafią rzucać w fotoreporterów kamieniami. Następnie zaś szukają na stronach fotorelacji z meczu i gdy takiej nie zastaną, jako pierwsi rzucają obelgi za jej brak ;) Wracając do przyjezdnych z Bytomia, należy się szacunek, iż mimo sporej ilości kilometrów dzielącej oba miasta przybyli dość liczną grupą.

Sprawa trzecia – karty kibica i nerwowa atmosfera przy kasach, ale to opiszę w osobnym poście już niedługo.

Do  usłyszenia...

cała fotorelacja pod tym linkiem
http://e-olimpia.com/?action=fotorelacje.php&ID=226